3Powrót (Pracownia Antyfaceta)

Szata, która (nie) zdobi człowieka

Po pierwsze dziwi mnie ukryte społeczne założenie, że w ogóle istnieją „ubrania „męskie”, czyli że poprzez ubrania płci muszą się wizualnie różnić. Oznacza to, że określony typ ubrań jest właściwie nakazany osobom przynależnym do rozróżnianych przez zachodnie społeczeństwo dwóch typów płciowych. Po wtóre, skoro artykuły „męskie” uporczywie istnieją, znowu, aby rzetelnie je opisać, należy pierwej przedstawić układ odniesienia i dokonać porównania. W przeciwnym razie musielibyśmy stwierdzić, że osoby męskoorganowe są w końcu jakoś ubrane, mają „swoje” rzeczy, i powinny uważać wszystkie swoje potrzeby na tym obszarze za zaspokojone, a wszelka dyskusja i krytyka są niepotrzebne.

Zatem już na pierwszy rzut oka ubiory dla osób o męskich organach płciowych zdecydowanie odróżniają się od tych uznawanych za „damskie” swoją uderzającą prostotą. Co ciekawe, pośród ogromnego spektrum wyrafinowanych ubrań adresowanych do osób żeńskich znajdujemy również styl cechujący się niemal tą samą prostotą i pragmatyzmem co męski. Oznacza to, że de facto osoby odgrywające rolę „kobiety” nie muszą faktycznie jej roli realizować, skoro w ramach kostiumu dla tej roli mieści się również kostium roli przeciwnej! Może zresztą ta otwartość obejmująca „męskie” wzorce ubioru świadczy o braku głębokiej psychicznej tożsamości żeńskiej, o jej de facto pełnej funkcjonalnej odpowiedniości z „męską” tożsamością płciową? Skoro „kobiecość” może być jedynie mitem, to być może nie ma już sensu ją symbolizować przez te wszystkie bajeczne kolorowe malowanki i romantycznie powiewne bądź przylegające, lecz zawsze obficie odsłaniające i bogato zdobione szaty? Albo też realizacja żeńskiej społecznej roli płciowej nie jest uzależniona od noszenia szczególnego kostiumu i stylizowania ciała w określony sposób – pozostaje tylko wyrazić postulat, aby taki sam liberalizm objął również wykonawców społecznej męskiej roli płciowej – niby dlaczego „mężczyźni” mieliby wciąż być wtłaczani w jakiś kulturowy mundur? Z kolei, jeśli tylko kostium tworzy „mężczyznę”, to może również „męskość” stoczyła się do sfery mitu? Rzecz jednak w tym, że pomimo wchłonięcia form odzieży typowej dla „mężczyzn”, wśród odzieży dla odgrywających rolę „kobiety” w dalszym ciągu znacznie więcej jest zarówno typów artykułów odzieżowych jak i stylów, a właściwie rejestrów, aniżeli w ramach produktów adresowanych do „mężczyzn”. A to wpływa na jakość życia!

Tak więc w obszarze ubrań wierzchnich przeznaczonych dla osób żeńskich wyróżnić można rejestry: codzienny, oficjalny, sportowy i fantazyjny (ongiś dworski, zwany również wieczorowym). W ramach każdego z tych rejestrów dla osób żeńskich istnieją stylistycznie dopasowane artykuły jak: spódnice, suknie, spodnie, marynarki/żakiety, bluzki./koszule, swetry. Dla pełnego obrazu cech odzieży „damskiej” trzeba dodać, że w jej obrębie panuje maksymalne zróżnicowanie stopnia zakrywania ciała, i tak swetry, bluzki i koszulki mogą mieć rękawy długie (do nadgarstka), o każdej długości pośredniej (od łokcia do dowolnego punktu na przedramieniu), krótkie (od łokcia do dowolnego punktu na ramieniu ponad łokciem), bezrękawne (o dowolnej szerokości ramiączka: od kilkucentymetrowej do ledwie paru milimetrów, z jednym ramiączkiem przewieszonym przez kark lub w ogóle bez). Również sam otwór na żeńską głowę może być albo ciasny i wysoko zakrywający (golf), albo odsłaniający szyję, i tu spotykamy model szeroko otwarty w kierunku ramion (typu carmen). Oprócz tego może być wycięcie zwane dekoltem w dół z przodu i z tyłu, przy czym istnieją wzory odsłaniające plecy, gdzie obszar wolny od tekstyliów sięga dowolnego punktu od pasa wzwyż. Inną istotną cechą artykułów „damskiej” garderoby jest stosowanie kroju przylegającego do ciała lub granie efektem obcisłości wraz z powiewnością form odzieżowych. Odzież ciasno przylegająca do ciała jest postrzegana przez jej użytkownika jak „druga skóra”, czyli niemal jak część ciała, a nie obca szmaciana struktura na nim zawieszona. Oprócz wrażenia lekkości odzież taka przenosi przyjemne wrażenia dotykowe bez konieczności rozbierania się. Takich doznań dostarczają niektóre artykuły bieliźniane, pończochy i rajstopy, przylegające bluzki i sweterki oraz spódnice i suknie. Wszystkie spodnie robione dla osób żeńskich i suknie wraz ze spódnicami istnieją w dowolnej długości: niemal od samej pachwiny, poprzez różne stopnie zakrywania ud, kolan, łydek do stóp. Nie można też pominąć szerokiego przyzwolenia na publiczne pojawianie się z nogami gołymi i wyrobów pończoszniczych, pośród których znajdujemy produkty o różnych krojach i absolutnie każdej grubości: od przezroczystych i cienkich siateczek po grube i zakrywające dzianiny, przy czym nagość i cienkość nie są limitowane wg pory roku, lecz stosownie do indywidualnego zahartowania danej osoby żeńskiej i jej upodobań. Również artykuły wierzchniej garderoby dla osób żeńskich (spodnie, spódnice, swetry, bluzki itp.) występują w szerokim zakresie tkanin i dzianin o absolutnie dowolnej grubości poczynając od ażurowych koronek, poprzez przezroczyste tiule, a kończąc na ciężkich i sztywnych tkaninach, jakie znajdujemy w „modzie męskiej”.

Aby uniknąć wrażenia gołosłowności, po tym ogólnym opisie cech artykułów „damskich” załączam tablice ilustrujące bogactwo form i wariantów tekstylnej odzieży „damskiej”. Jako że wolę postrzegać człowieka z pominięciem obsesyjnego przyporządkowywania go do modeli o dwubiegunowej płciowości, przykładowa ikonka ludzkiej postaci jest nieco androgyniczna, a w tytule nazwałem adresatów poszczególnych zestawów ubrań „człowiekiem bogatym” lub „ubogim”. W ten sposób daję też wiarę optymistycznemu założeniu, że o tym, czy korzystamy z bogatego czy ubogiego pakietu nie decyduje przynależność płciowa, lecz indywidualna skłonność do posłusznego akceptowania kulturowych ograniczeń lub zdolność ich przekraczania. Pierwsza z tablic przedstawia podstawowe typy odzieży ubieranej na tułów.




Powyższa symulacja nie obejmuje kombinacji kilku warstw ubrań wierzchnich, np. bluzki z żakietem, gdzie oprócz munduropodobnej formy robionej dla „mężczyzn” jest odmiana z krótkimi rękawami oraz ozdobne krótkie sweterki lub marynarki z rękawami absolutnie różnej długości zakrywające tylko tors, czyli bolerka.

tPoprzednia

Następna


DO POZOSTAŁYCH STRON „CZĘŚCI I: DIAGNOZA”:

1

2

3


5

6

7

8

9

10

11